JAK SOCJALIZM DOPROWADZIŁ DO KRYZYSU I EMIGRACJI w wenezueli

2 grudnia 2020

W Kolumbii mieszka około 2 miliona Wenezuelczyków. Trudno ich nie zauważyć na ulicach dużych miast. Wyróżniają się kolorem skóry oraz akcentem. Pracy szukają nawet na farmach w małych miejscowościach. Skąd tak duża ilość wschodnich sąsiadów w Kolumbii?

Popatrzmy na kontekst ostatnich 30 lat i poznajmy przyczyny jednego z największych exodusów ludności na świecie w XXI w.

BOOM NAFTOWY

Do końca lat 90-tych XX w. Wenezuela była najlepiej rozwijającym się krajem Ameryki Łacińskiej. Poziom i jakość życia były wyższe niż w innych krajach kontynentu Ameryki Południowej. Dobrze rozwijający się przemysł naftowy, handel i usługi zachęcały obcokrajowców (innych Latynosów jak i Europejczyków) do osiedlenia się w kraju.

Przeciętne zarobki w tym czasie były na poziomie 400 USD miesięcznie. Dla porównania w Polsce przeciętna pensja w latach 90-tych wynosiła zaledwie 100 USD.

Do Wenezueli przyjeżdżali ludzie szukający lepszego życia. Uciekali z krajów opętanych dyktaturami wojskowymi w Ameryce Łacińskiej, kryzysem ekonomicznym w Europie Zachodniej czy komunizmem w Europie Wschodniej. Wenezuela była rajem.

Kraj dawał obcokrajowcom możliwość założenia własnej firmy lub znalezienia pracy w przemyśle przetwórstwa ropy naftowej, której zasoby oceniało się na około 310 miliardów baryłek.

Oczko wodne z palmami po bokach. W oddali pomnik

Z biegiem czasu narastała rosnąca korupcja i wprowadzanie ustaw umożliwiających bezpodstawne zatrzymania osób przez organy ścigania. Zmęczone tym społeczeństwo pragnęło zmiany.

Kandydatem w wyborach prezydenckich w 1998 roku został Hugo Rafael Chávez Frías.

HUGO CHÁVEZ – MĘCZENNIK NA PREZYDENTA

Hugo Chávez był wojskowym, który zasłynął przeprowadzeniem nieudanego zamachu stanu 4 lutego 1992 r. wraz z innym wojskowym Diosdado Cabello, poznanym w koszarach w 1986 r.

Chávez trafił do więzienia, ale na krótko. Został zwolniony i uniewinniony, dzięki jego adwokatowi, który udowodnił, że ten był w więzieniu torturowany. Po latach, wyszły na światło dzienne listy do córki, które temu zaprzeczyły.

Tarek William Saab, adwokat Cháveza i obrońca praw człowieka obecnie sprawuje urząd Prokuratora Generalnego w Wenezueli.

Portret Hugo Chaveza z obrazem Bolivara w tle

Podczas kampanii wyborczej Chávez obiecywał równość społeczną. Wielokrotnie zaprzeczał bycia socjalistą czy komunistą.

Nikt wtedy nie znał jego kontaktów z Kubańczykami i domyślał się licznych wizyt na wyspie.

Chávez miał nadzwyczajny charyzmat. Z łatwością udało mu się przekonać proste i niewykształcone społeczeństwo, aby powierzyć mu najważniejszą rolę w państwie.

Wygrał wybory mimo, iż nikt nie znał jego dokładnych planów co do kształtu przyszłego państwa.

WENEZUELA – PAŃSTWO SOCJALISTYCZNE

Tuż po wyborach Chávez napisał nową, „antyimperialistyczną” konstytucję, która została wprowadzona po referendum w 1999 r. W kraju zaczął rządzić socjalizm.

Już w pierwszych latach rządów pogorszyła się jakość życia ludzi. Zaczęło brakować produktów spożywczych i pierwszej potrzeby.

Rząd upaństwowił zagraniczne zakłady przemysłowe i mniejsze firmy.

 Nowo wybudowane domy i mieszkania były ludziom rozdawane za darmo. Nie trzeba było płacić rachunków za prąd ani za wodę. Benzyna też była za darmo.

Flaga Wenezueli powiejwająca na kolule budynku

KRYZYS, EMIGRACJA I NOWY PREZYDENT

System socjalistyczny Wenezueli opierał się na kontroli środków produkcji, materiałów i zakładów. Dochód państwa pochodził jedynie ze sprzedaży ropy naftowej.

Parlament nie miał jednak kontroli nad wpływami z dochodów – korupcja i kradzież pieniędzy szerzyły się na wszystkich szczeblach państwa.

Ograniczenie rozwoju firm prywatnych, w imię ustroju komunistycznego, zahamowało naturalny rozwój gospodarki państwa. W Wenezueli nastąpił wielki kryzys gospodarczy.

 Rozpoczęła się masowa emigracja wenezuelskiej ludności na tereny całego kontynentu latynoskiego. W tym do Kolumbii.

Hugo Chávez umarł 28 grudnia 2012 w Hawanie w tajemniczych okolicznościach. Oficjalny powód – na raka.

W nowych wyborach w 2013 r., równie okrytych spekulacjami, prezydentem został ulubiony towarzysz zmarłego Cháveza i kierowca autobusu Metro Caracas – Nicolás Maduro Moros.

Do dzisiaj nie wiemy, czy faktycznym zwycięzcą nie był jego kontrkandydat Henrique Capriles Radonski, syn polskiej imigrantki Moniki Radońskiej-Bochenek.

Budynek rządowy z kolumnami i złotą kopułą

MADURO – NOWY PREZYDENT, GORSZE ŻYCIE

Maduro to człowiek prosty, niewykształcony i o bardzo niskim intelekcie. Niewiele o nim wiadomo.

Choć twierdzi, że urodził się w Caracas, najprawdopodobniej urodził się w Bogocie. Nigdy nie został przedstawiony jego wenezuelski akt urodzenia – nie ma podstaw twierdzić, że jest Wenezuelczykiem.

Ludzie natomiast potwierdzają, że jako dziecko bawił się na ulicach kolumbijskiej stolicy. Czy Maduro jest zatem Kolumbijczykiem? On zaprzecza – nie mógłby być wtedy prezydentem w Wenezueli.

Po ukończeniu szkoły podstawowej, kształcił się w lewicowych organizacjach w duchu rewolucji. Mieszkał m.in. na Kubie.

Nicolas Maduro

W 2013 r. spadły ceny ropy naftowej na świecie. W Wenezueli kryzys gospodarczy się pogłębił. Szpitale przestały przyjmować pacjentów. Nie było dostępu do lekarstw. Jedzenie stało się zbyt drogie by je kupić.

W nowej kampanii rząd namawiał do wyrobienia Carné de la Patria (Legitymacji Ojczyzny). Z tym karnetem otrzymywało się dostęp do strony internetowej, na której zatwierdzano rządowe bony żywnościowe.

 

Raz na miesiąc można było wykupić tzw. bolsa clap, czyli koszyk podstawowych 12 produktów, z których jedna rodzina miała przeżyć cały miesiąc.

Koszyk podstawowych produktów żywnościowych zawierał: 2 kg ryżu, 2 paczki makaronu, 2 kg mąki kukurydzianej, 1 l oleju, 1 kg ryżu i 1 kg fasoli.

Bardzo często to była jedyna żywność, do której miał dostęp przeciętny mieszkaniec.

Slumsy w Caracas

Od 2016 roku jeszcze bardziej pogorszył się byt Wenezuelczyków. Ludność nie mogła uzyskać pomocy medycznej, wykupić lekarstw czy jedzenia. Dzieci były niedożywione. Osoby z problemami zdrowotnymi takimi jak rak, HIV, dializa nerek po prostu umierały. Przestępczość naturalnie wzrosła w kraju.

Przestępczość była tak wysoka, że można było zostać okradzionym lub zabitym praktycznie na każdym kroku. Rocznie umierało w ten sposób ponad 60 tysięcy osób.

Od 2019 r. rząd przestał wydawać paszporty, uniemożliwiając legalną emigrację z kraju – ucieczkę od tragicznej sytuacji w ojczyźnie i legalnej pracy w innych krajach.

Rządy Stanów Zjednoczonych czy Hiszpanii podjęły decyzję o uznanie starych i dawno przedawnionych paszportów szukających nowego życia Wenezuelczyków.

INSTYNKT PRZETRWANIA

Ludzie na całym świecie decydują się na emigrację ratując swoje własne życie oraz rodziny. Instynkt przetrwania ogarnął ogromną część społeczeństwa wenezuelskiego.

Bilet autokarowy z Caracas do Cúcuta, miasta w Kolumbii leżącego na granicy z Wenezuelą, kosztuje obecnie ok. 100 USD. W czasie kwarantanny w Wenezueli (od marca do listopada 2020) spowodowanej pandemią Covid-19, przewóz kosztował nawet 180 USD. Sama granica przekraczana jest bez żadnego dokumentu na trochas, pobocznych drogach.

Wenezuelska socjalistyczna polityka rozdawania zasiłków i mieszkań, brak wymogu płacenia rachunków, a także brak dostępu do środków antykoncepcyjnych sprawiła, że przyrost naturalny u Wenezuelczyków był wysoki. Z kraju emigrują więc wieloosobowe rodziny.

KOLUMBIA – NOWE ŻYCIE OD ZERA

Wielodzietne rodziny wenezuelskie w Kolumbii rozpoczynają nowe życie od szukania pracy i miejsca do spania. Płacą dzienną stawkę za wynajęcie pokoju. Kogo nie stać na wynajęcie, musi spać na ulicy.

W dzień sprzedają lizaki, cukierki, kawę, worki na śmieci itp. Są ofiarami wielu przestępstw i zaginięć. Dzieci są porywane i sprzedawane mafiom czerpiącym zyski z prostytucji. Wiele Wenezuelek (dziewczyn i kobiet) też zajmuje się prostytucją na ulicach kolumbijskich miast – ich stawki są niższe niż Kolumbijek.

Aby przebywać i pracować legalnie w Kolumbii, Wenezuelczyk musi wyrobić wizę lub specjalny dokument PEP – Permiso Especial de Permanencia, wydawany przez lokalny rząd. Do PEP potrzebny jest paszport – jego nieważność nie może być większa niż 2 lata. Jeśli ktoś ma udowodnione kolumbijskie korzenie może od razu wyrobić kolumbijski dowód osobisty cédula de ciudadanía. Jest to więc bardzo trudne. Ostatnie liczby pokazują prawie milion nielegalnie przebywających osób i zaledwie 700 tysięcy udokumentowanych.

Mężczyźni najczęściej pracują na budowie po 12 godzin za 25 tysięcy peso dziennie (7 USD), a kobiety są opiekunkami do dzieci nawet za 400 tysięcy peso (112 USD) miesięcznie. Średnia minimalna w kraju jest dwa razy wyższa.

 

Banknoty boliwara wenezuelskiego w dłoniach

 Osoby, które pracują wysyłają pieniądze pozostałej rodzinie w Wenezueli za pośrednictwem wielu firm świadczących usługi finansowe i wysyłkowe.

Bo jak kupić cokolwiek w Wenezueli?

Hiperinflacja wynosi około 14 tysięcy procent rocznie (około 1.813% miesięcznie).

Choć oficjalną walutą jest boliwar i kryptowaluta petro, to w obiegu nie używa się banknotów boliwarów. Ceny podawane są w dolarach amerykańskich. Walucie, która jest prawdziwym środkiem płatności.

Bez dużych szans na zmianę na stanowisku prezydenta Wenezueli, ludzie nie mogą biernie czekać, że coś się w kraju zmieni. A jeśli zmieni, to Boliwariańska Republika Wenezueli będzie potrzebować dużo lat, aby jak feniks, odrodzić się z popiołów.

grafika migracji

Odkryj Kolumbię

przewodnik o Kolumbii w kieszeni spodni mężczyzny
kolorowe kwiaty zawieszone na białej ścianie domu przy ulicy
uśmiechnięta kobieta zbiera owoce kawy
kamienna rzeźba przedstawiająca ptaka z parku san augustin
roześmiani kibice kolumbijscy w narodowych barwach